czy korzystasz ze sztucznego horyzontu
wokół jak przystało na niebo
brak punktów odniesienia
a przecież widok słońca nie wystarczy
żeby wylądować
czasem nie pomoże nawet
rozpostarty w porę spadochron snu
do ziemi wcale nie jest
tak daleko, jak sądza twoje zmysły
spójrz, jak odchyliłeś się od rzeczywistości
nie szkodzi, że prawdziwy jest bardziej odporny na burze
ponad poziomem chmur
wolę sztuczny horyzont
dopóki jest falą
kołysze polne dzwonki
zmierza do brzegu
choć nie potrafi
wrócić w głąb
rozkwitłej łąki
a kiedy poodpina
zimne guziki i uwolni ciało
zobaczysz jak dookoła
wiruje chaos
co nienazwane
istnieje jeżeli
zostawia jakikolwiek ślad
zostaną spisane gwiazdy
złapiemy miliard sprawców
wypaczeń przestrzeni
śledztwo już zlecono
nie pozostaną bezkarne
ciemne siły
marszczące przestrzeń
odkryjemy też
drugie dno
w walizce taszczonej
przez czas
trudno powiedzieć
co jest zalążkiem
słowa czasem
przychodzą znikąd
i milkną niezapisane
są też takie
co mają moc
przyciągania
wtedy tworzą
słowną kulę
co toczy się coraz szybciej
porywając zdarzenia
wyprzedzając czas
w poprzek
horyzontu
wstaje dzień
czarno-biały
iskry mrozu trzaskają
drzewa w jasnych płomieniach
cisza pada wraz z śniegiem
na kolorów cienie
barw promienie nie wskrzeszą
słońce w chmurach ugrzęzło
nieprzetarty horyzont
wzrokiem nie ma
gdzie sięgać
zamknij powieki
odkryj odwróconej
perspektywy cel
Strony